POPiHN: w Polsce spada popyt na legalne paliwo

Udostępnij artykuł

Dodatkowym czynnikiem skłaniającym do zakupów w szarej strefie i hamującym popyt były wysokie ceny paliw rosnące również na skutek wzrostu podatków w nich zawartych.

Wyniki sektora przedstawili Andrzej Magryś, prezes zarządu POPiHN; Leszek Wieciech, dyrektor generalny; Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw oraz Marcin Szponder, dyrektor ds. regulacji rynku. W POPiHN zorganizowano także ciekawą debatę pod tytułem: "Szara strefa – ile nas to kosztuje". Poprowadziła ją Beata Pustuła, zaś w panelu udział wzięli min. Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych, Bogdan Kucharski, dyrektor generalny BP Europa SE Oddział w Polsce, Andrzej Magryś, Statoil Fuel & Retail Poland, Kazimierz Poznański, prezes Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu, Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Związek Spirytusowy, Piotr Szpakowski, PKN Orlen oraz Lesław Lewandowski, ekspert rynku paliwowego.

Z danych POPiHN wynika, że konsumpcja paliw w roku 2012 była o 6% niższa od wyniku z roku poprzedniego. Głównie zaważyło na tym ograniczenie popytu na olej napędowy w wysokości 9%. Spadło też zapotrzebowanie na benzyny silnikowe (-5%) i lekki olej opałowy (-13%). Spadek konsumpcji paliw był złagodzony poprzez 1% wzrost sprzedaży paliwa lotniczego JET, gazu płynnego LPG i ciężkiego oleju opałowego. Produkcja krajowa paliw ciekłych była nieco wyższa (o 3%) niż przed rokiem, ale znacznie zmalał oficjalny import – szczególnie oleju napędowego (aż o 53%). Spadek importu szacowany był na około 2,3 mln m3 i ostatecznie wyniósł około 5,8 mln m3. Ogółem w kraju zużyto prawie 26 mln m3 paliw ciekłych, z czego oleju napędowego około 14 mln m3 – trzykrotnie więcej niż benzyn silnikowych. Zwiększoną produkcję krajową zrealizowano przerabiając o 5% więcej ropy naftowej niż w roku 2011.

Z ponad 25 mln ton ropy 93% pochodziło zza wschodniej granicy. Gotowe paliwa sprowadzano do Polski głównie z Niemiec (benzyny oraz olej napędowy) oraz zza wschodniej granicy – głównie olej napędowy. Kierowcy mogli zatankować w Polsce paliwo do swoich samochodów na około 6,8 tys. stacji paliw, z czego wciąż około 3 tys. obiektów stanowiły stacje niezależne. Koncerny krajowe – umacniające swoja pozycję na rynku krajowym – oraz koncerny międzynarodowe działające w Polsce zyskiwały nowe obiekty do swoich sieci stosując szeroko formułę franczyzy lub budując nowe obiekty, np. przy autostradach.  PKN ORLEN posiadał na koniec 2012 roku 1 767 stacji i utrzymał pozycję lidera rynku. Grupa LOTOS kontynuowała program OPTIMA i zamknęła rok posiadając 405 stacji. O 32 obiekty powiększyły swoje sieci operujące na polskim rynku koncerny międzynarodowe zamykając rok z 1 424 stacjami. Wzrosła też o 6 obiektów ilość stacji należących do supermarketów i ogółem takich stacji działało już 160. Rynek stacji autostradowych, mimo iż staje się coraz ważniejszy dla operatorów, to jednak rozwija się wciąż w wolnym tempie. W roku 2012 przybyło jedynie 5 obiektów zwiększając możliwości tankowania na autostradach do 43 lokalizacji.

Choć ceny paliw w roku 2012 zachowywały dosyć stabilne poziomy, to jednak w stosunku do średnich z roku poprzedniego ich wzrosty były znaczne. I choć udało się obronić granicę 6 zł za litr paliwa typu standard, to jednak najniższym notowanym średnim poziomem było 5,40 PLN/l i to dla obu głównych gatunków paliw. Kierowcy powinni się powoli przyzwyczajać do faktu, iż okresowo ceny oleju napędowego będą wyższe od cen benzyny 95. Tak było również na początku i w końcówce roku 2012. Główne przyczyny wzrostu cen paliw pozostały niezmienne – rosnące notowania surowca i paliw gotowych oraz słaby złoty w stosunku do dolara US. Swoje zrobił też wzrost podatków, a szczególnie akcyzy w przypadku oleju napędowego. Benzyna EU95 podrożała o 11 % (58 gr/l), a olej napędowy o 13% (53 gr/l). Zmniejszyła się też różnica pomiędzy średnią roczną ceną benzyny 95 i paliwa do silników Diesla z 7 gr/l w roku 2011 do 2 gr/l średnio za rok 2012. Na niskim poziomie pozostały marże realizowane na sprzedaży paliw „duszone” poziomem cen oferowanych w szarej strefie.

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego w prognozach z poprzedniego roku przewidywała wzrost rynku paliw w roku 2012 na poziomie zbliżonym do 2%. Rozwój szarej strefy w połączeniu ze spowolnieniem gospodarczym doprowadziły do korekt scenariuszy popytowych na najbliższe lata. Oczekuje się stabilizacji popytu w roku 2013 i – o ile uda się zahamować rozwój szarej strefy – odbudowy rynku od roku 2014. Najważniejszym czynnikiem wzrostu będzie popyt na olej napędowy i utrzymany stabilny poziom zużycia – liczonych łącznie – benzyny i autogazu.