Afera od jakiegoś czasu jest w Pile głośna. Już pod koniec roku mówiono o działaniach CBA. Chodzi o stację paliw przy ulicy Dąbrowskiego, która należy do gminnej spółki Inwest Park. Poprzedni właściciel stacji paliw zrezygnował. W tej sytuacji Joanna Banach, prezes Inwest Parku zleciła prywatnej firmie poszukanie potencjalnego zainteresowanego dzierżawą.
Stacją zainteresowała się warszawska firma Bio Didi Oil&Gas Trade. Przedstawiciel firmy spotkał się w Pile m.in. właśnie z Pawłem W. , którego przedstawiono jako osobę, która ma dojścia w ratuszu i może pomóc w sporządzeniu korzystnej umowy. Za załatwienie umowy 45-letni Tomasz I., któremu pomagał Paweł W., miał żądać 20 tys. zł łapówki.
Pod koniec ubiegłego roku o firmie Bio Didi Oil & Gas Trade Group zrobiło się głośno w Polsce. Ogólnopolskie media, z Pulsem Biznesu na czele, pisały o aferze paliwowej.
W październiku 2014 r. ABW, na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Gorzowie, przeprowadziła wielką akcję wymierzoną w gang paliwowy, który miał oszukać skarb państwa na wiele milionów. Ze sprawą powiązana miała być m.in. firma Bio Didi Oil. Informacja ta była później dementowana przez prawników Bio Didi, którzy twierdzili, że w sprawie nie zapadły jeszcze prawomocne orzeczenia.
Sprawa Bio Didi Oil ciągle jest prowadzona przez Prokuraturę Okręgową w Gorzowie – potwierdza prokurator Dariusz Domarecki – Doszło do kilku aresztowań – zaznacza.
