Rozwijając stację uwzględniajmy marzenia klientów

Udostępnij artykuł

Silna konkurencja, wzrost cen paliw, podatki oraz wyższe koszty stałe powodują, że prowadząc ten biznes musimy szukać dodatkowych źródeł dochodu. Nasza stacja, dzięki intuicji i pomysłowości właściciela,  Mariana Odejewskiego, dywersyfikowała ofertę bardzo dawno. Dlatego poza sprzedażą paliwa mamy dziś wiele różnorodnych usług i produktów. Poza sprzedażą paliw dzisiaj już normą jest prowadzenie działalności gastronomicznej: od małych punktów kawowych, poprzez bistra, bary, restauracje aż – jak to ma miejsce w przypadku Centrum Obsługi Pasażerów Odejewscy – powstanie kompleksu gastronomicznego. Naszym zdaniem każda stacja paliw powinna mieć punkt gastronomiczny, a w zależności od jej położenia, należy zastanowić się, jak szeroko ta część działalności powinna być rozwinięta. Moim zdaniem na gastronomię powinni nastawić się głównie właściciele stacji prowadzący działalność biznesową blisko miasta.

Hotel może generować największy zysk
Stacje położone blisko miast, w otoczeniu zieleni mają fundamenty do tego, aby część gastronomiczną poszerzyć np. o organizację imprez okolicznościowych. Jeśli już myślimy o poszerzeniu gałęzi gastronomicznej, naturalną koleją jest budowanie hotelu, motelu czy też pokoi gościnnych. To bardzo szybko rozkręcający się segment dodatkowych usług na stacji paliw. W przypadku hotelu na stacji kluczową rolę odgrywa położenie. Uważam, że na stacjach znajdujących się na trasach przelotowych to właśnie hotel może generować największy zysk. Naturalnym jest, że budowanie hotelu na stacji w centrum miasta np. w Warszawie nie byłoby dobrym pomysłem. Generalnie w kraju jest jednak bardzo duży popyt na takie usługi, z czego wielu właścicieli stacji paliw nie zdaje sobie sprawy. Minusem jest dość duży koszt inwestycji. Niemniej jednak samo prowadzenie hotelu jest bardzo proste i nie wymaga w trakcie działalności zbyt wielu nakładów pracy.

Myjnie to doskonała forma wyrównania niskich marż paliw
Mycie pojazdów jest kolejnym segmentem, który bardzo prężnie ewoluuje. Kilkanaście lat temu pojawiały się myjnie tzw. szczotkowe o bardzo słabych parametrach i słabym efekcie mycia. Dzisiaj myjnie powracają do łask w bardzo rozszerzonych formach: bezdotykowe, ręczne, szczotkowe, parowe, wykorzystujące tylko środki chemiczne czy natryskowe. Nasza myjnia powstała dwanaście lat temu. Wówczas powstanie myjni ręcznej na stacji paliw było ewenementem. Bum na myjnie bezdotykowe trwa od kilku lat i dzisiaj większość stacji paliw ma takie myjnie w ofercie podstawowej. Budując myjnię, warto pomyśleć o specjalnej myjni dla TIR-ów. Jest kilka opcji budżetowych jej budowy. Myjni dla samochodów ciężarowych jest bardzo mało, a klientów bardzo dużo. W naszym przypadku doskonale sprawdza się myjnia ręczna, która ma najwięcej klientów. Minusem jest tu jednak konieczność nieustannej kontroli jakości. Aby utrzymać jakość, każdy samochód po wyjeździe z myjni powinien zostać obejrzany np. przez kierownika stacji. Z biznesowego
punktu widzenia najważniejsze jest jednak to, że nasza myjnie zyskuje coraz większą rzeszę klientów. Jest ich tak dużo, że czas oczekiwania na umycie auta ciężarowego, to czasami nawet kilka dni.

Myjnie to doskonała forma wyrównania niskich marż paliw. Posiadając myjnię lub planując jej otwarcie, warto także pomyśleć o świadczeniu usług drobnego serwisu, jak np. wymiana olejów, płynów, żarówek, klocków. Wynikiem takiego rodzaju różnych usług jest kompleksowość, która sprawia że zyskujemy klientów efektem domina. Ktoś kto nie tankuje na naszej stacji, a myje auto, być może zrobi zakupy, coś zje w restauracji czy barze, a w przyszłości skorzysta z innych usług. Lub odwrotnie: ktoś, kto tankuje auto, może je przy okazji także umyje. Warto też proponować klientom korzystającym z hotelu, aby na czas pobytu zostawili swoje auto do mycia, prania tapicerki bądź wymiany oleju. Ponadto można doskonale łączyć promocje: np. klient tankujący paliwo dostaje zniżkę na myjnię lub klient korzystający z myjni, otrzymuje zniżkę lub darmowy obiad. Możliwości jest tutaj nieskończenie wiele.

Atrakcje dla dzieci to sposób, by zatrzymać klientów na dłużej
Stacja paliw jak każda firma, aby była lubiana przez klientów, musi mieć coś, co daje za darmo. Wówczas wiadomo, że właściciel stacji kocha swoją pracę, zaś klienci, to nie tylko pieniądze, ale również ludzie i ich ludzkie potrzeby. Tak różnorodnych klientów, jacy odwiedzają stacje paliw, mają tylko przychodnie i szpitale. Na stacje paliw przyjeżdża każdy: mężczyzna, kobieta, rodzina, matka z dzieckiem, ojciec z teściem, kobieta ciężarna, grupy wycieczek, kibice jadący na mecze czy skoki. Wszystkim musimy zaproponować coś sprawi, że będą chcieli się zatrzymać. Muszą mieć gdzie spokojnie porozmawiać przez telefon, wyprostować kości, zapalić papierosa czy popatrzeć w chmury. Stworzenie niekomercyjnego miejsca, to przyszłość każdej stacji paliw. Na naszej stacji takie miejsce to mini zoo z parkiem dinozaurów, placem zabaw dla dzieci, linarium do wspinaczki, ogródkiem letnim, trawą i zielenią oraz oczkami wodnymi. To miejsce w którym klient nawet jeśli nie chce nic kupić będzie czuł się swobodnie.  

Stworzenie takiego miejsca nie wymaga zbyt wielu nakładów finansowych. Czasami wystarczy chęć, kilka pomysłów oraz metoda gospodarcza. Tworząc takie miejsce, należy pamiętać o najmłodszych klientach. Często bowiem to dzieci wymuszają na rodzicach czy opiekunach by się zatrzymać. Należy zatem wziąć to pod uwagę przy okazji biznesu gastronomicznego czy hotelowego. W gastronomii sprawdza się wydzielony kącik dla dzieci, lub podanie przez obsługę stacji np. zabawek czy kredek do stolika. Rodzice wybierając miejsce do odpoczynku wybiorą takie miejsce, w którym będą mogli spokojnie zjeść jednocześnie mając swoją pociechę „na oku”. O ile latem doskonale sprawdzają się ogródki letnie, czy miejsca jak mini zoo, plac zabaw, to w warto mieć także kącik dla dzieci wewnątrz obiektu, gdzie dzieci mogą pobawić się zimą.
Przystosowanie hotelu także powinno brać pod uwagę potrzeby dzieci. Wyposażenie jednego z pokoi w łóżeczko dla dzieci, nakładkę na toaletę i zabawki to niewielki koszt dla właściciela stacji. A można być pewnym, że jeśli klient-rodzic będzie zadowolony na pewno do nas wróci.

Świeże jabłka przy kasie zachęcą klientów do zakupów w sklepie
Sklep jest naturalnym miejscem stacji paliw. Jest wpisany w tkankę stacji i jest jej nieodłącznym elementem. Czasami to zaledwie kilkanaście metrów kwadratowych powierzchni, a czasami niemal supermarket. Nasz sklep liczy sześćset metrów kwadratowych powierzchni. Przyzwyczailiśmy stałych klientów do tego, że w naszym sklepie mogą znaleźć bardzo szeroki asortyment towarów. Dobrze sprzedają się akcesoria samochodowe: kołpaki, dywaniki, pióra wycieraczek. Oferta akcesoriów musi być bogata. Dobrze wyposażony sklep powinien być zaopatrzony również w artykuły turystyczne, np. podkładki do spania. Ważną grupą towarów są zabawki – od małych podręcznych, poprzez duże samochody, lalki aż po ogromne pluszaki. Te ostatnie, to produkty które kochają nie tylko dzieci. To towary, które rotują całorocznie, ale mają swoje sezony, jak np. Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, Walentynki,  Święta czy sezon wakacyjny. Coraz chętniej klienci kupują też na stacji owoce – powinny być one umieszczone blisko kasy, zawsze świeże, odpowiednio wyeksponowane. To produkty, które wielu kierowców oraz pasażerów chętnie ze sobą zabierze.

Warto zainwestować w wulkanizację i sprzedaż opon
Aby być jeszcze bardziej konkurencyjnymi zdecydowaliśmy się na zbudowanie centrum wulkanizacji i sprzedaży opon. W tym przypadku również ważną rolę odgrywa umieszczenie stacji. Stacja będąca naszą własnością jest położona blisko Chojnic, więc klientów mamy po części zapewnionych. Niemniej jednak coraz więcej klientów „z trasy”, także korzysta u nas z usług naprawy bądź wymiany opon. Idąc w tym kierunku warto – zwłaszcza na trasach przelotowych, przygranicznych – pomyśleć o wulkanizacji dla samochodów ciężarowych. Będzie to duża inwestycja, ale moim zdaniem przyszłościowa.

Stacja paliw XXII wieku
Wychodząc naprzód i widząc zmieniający się rynek, można pomyśleć o budowie miniprzychodni lekarskiej na stacji. Moim zdaniem taki pomysł może sprawdzić się w przypadku stacji położonych blisko miast lub w po prostu w miastach. Klient na pewno byłby zadowolony gdyby podczas wizyty u dentysty mógł np. umyć auto… Przy nieograniczonych środkach finansowych, można pomyśleć o budowie centrum rekreacji, np. mini salonu gier z torem do kręgli, stołem do snookera, symulatorem play station, dartami etc. Dodatkiem do takiego centrum – z myślą o kierowcach nocujących na stacji, może być choćby mini siłownia czy mini spa. Na przykład sauna włączana wieczorami, według mnie, zyskałaby wielu klientów. Możliwości i pomysłów jest wiele – stacja kontroli pojazdów, oddział ubezpieczeń komunikacyjnych. Nam marzy mi się postawienie na naszej stacji górskiej kolejki, która byłaby radością nie tylko dla kilkulatków. Któż nie chciałby w przerwie w podróży oderwać się od rzeczywistości? Od klientów i przyjaciół mam sygnały, że chcieliby mieć na stacjach paliw do dyspozycji: kino samochodowe, stok narciarski, plac do driftu, terminal z oprogramowaniem, w którym każdy kierowca będzie mógł sprawdzić wszystkie dane swojego auta wraz z informacjami na temat części zamiennych oraz… drive in z bluntami i alkoholem.

Dominika Odejewska, Centrum Obsługi Podróżnych Odejewscy