Chociaż w Czarnej Dąbrowce, nie takiej małej miejscowości, krzyżują się drogi z Sierakowic do Słupska, czy z Kartuz do Gdańska i potencjalny właściciel mógłby liczyć na zysk, żadna firma paliwowa na długo nie zagrzała tam miejsca. Według wójta Czarnej Dąbrówki, niektóre podmioty były otwierane na kilka tygodni, po czym zostawały zamykane.
Wójt zainicjował akcję przyciągnięcia przedsiębiorców, którzy zechcieliby prowadzić sprzedaż paliw. Oferta podobno zawiera korzystne warunki współpracy.
