
Fot. Shutterstock
W mediach pojawiają się głosy o możliwym wzroście cen paliwa w Polsce za sprawą tzw. opłaty zapasowej, którą będą płacić producenci paliw na rzecz Agencji Rezerw Materiałowych. Cena diesla czy benzyny będzie zależna od decyzji rafinerii (na które nakładana jest opłata zapasowa), natomiast z pewnością cena gazu płynnego LPG może wzrosnąć o 5-6 groszy za litr. Opłata zapasowa jest skutkiem wprowadzonych zmian prawnych, które obligują producentów do utrzymywania rezerw zapewniających nieprzerwaną produkcję przez 68 dni (dotychczas było to 76 dni).
Niskie ceny są spowodowane nadwyżką produkcji względem zapotrzebowania. Duża podaż ropy jest sumą rekordowego eksportu z Rosji i Iraku, wysokiego wydobycia przez Amerykę ropy z łupków oraz umiarkowanego światowego zapotrzebowania na ropę. W Polsce już w 2013 roku można było zaobserwować obniżenie popytu na ten surowiec. Według dostępnych danych, oficjalny poziom konsumpcji oleju napędowego w 2013 r. wyniósł 11,3 mln ton i był o 6 proc. niższy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku – choć w dalszym ciągu był głównym paliwem transportowym w Polsce, a jego udział w konsumpcji krajowej paliw transportowych wyniósł w 2013 r. 65 proc. W 2013 r. zapotrzebowanie na benzynę spadło o ponad 2 proc. (84 tys. ton), do poziomu 3,7 mln ton i podobnie jak w latach poprzednich było wynikiem utrzymywania się wysokiego poziomu cen detalicznych. W 2013 r. nastąpiło zmniejszenie konsumpcji o 4 proc. r/r dla sumy paliw silnikowych (benzyna, olej napędowy i LPG).
Obecnie w detalu średnio za litr benzyny Pb95 zapłacimy 4 złote 43 grosze, za litr oleju napędowego 4 złote 44 grosze, natomiast za litr autogazu 2 złote 27 groszy. Warto wiedzieć, że na cenę paliwa składa się cena netto w rafinerii (zazwyczaj 50 proc. ceny, jaką płacimy), podatek akcyzowy (ok. 23 proc.), opłata paliwowa (5 proc.), podatek VAT (19 proc.), marża (3 proc.).
