Dobra sprzedaż alkoholi w sklepach na stacjach

Udostępnij artykuł

Alkoholowy prezent kupić można przy okazji każdego tankowania, co więcej – także w ostatniej chwili, w drodze na świąteczne spotkania (wszak stacje, jako jedyne obiekty handlowe, czynne są także w samo Boże Narodzenie). Oczywiście, nie wszystkie alkohole nadają się na prezent. W okresie poprzedzającym Święta szczególnym powodzeniem cieszą się trunki szlachetne, kolorowe, zatem whisky, koniak, brandy; dla pań likiery, rzadziej wino. W tym czasie klienci przykładają szczególną wagę do marki produktów – musi być co najmniej ze średniej, a może być i z wysokiej półki. Powodzeniem cieszą się klasyki, takie jak Johnnie Walker, Ballantine’s czy Malibu. Niezmiennym powodzeniem cieszy się wódka czysta najpopularniejszych marek, jak Finlandia, Absolut, Wyborowa, Żubrówka czy Smirnoff. 

Pamiętać należy, że tuż po Świętach zaczyna się okres sylwestrowy, zatem klienci pytać będą o szampany, a właściwe wina musujące, szampanami zwane dla uproszczenia (oryginalne szampany to asortyment bardzo drogi, i na stacji – nawet w okresie sylwestrowym może nie znaleźć nabywców – dlatego w ich przypadku zalecana jest ostrożność przy zamówieniach). Przy okazji sylwestrowych spotkań wzrasta również sprzedaż piwa.

Z doświadczeń stacji Moya wynika, że szczególnym atutem alkoholu przemawiającym do klienta, oprócz jego marki, jest opakowanie. Butelka jako prezent wygląda lepiej w eleganckim, dedykowanym kartonie; powodzeniem cieszą się także bardziej wyszukane opakowania drewniane czy metalowe. Świątecznych klientów kusi także nietypowy kształt butelki (często żartobliwy) i oczywiście gratisy – zazwyczaj są to praktyczne szklanki lub kieliszki z logo danej marki alkoholi. Warto również posiadać w ofercie ozdobne, papierowe torebki, kształtem odpowiadające butelce, aby Klient kupujący produkt bez świątecznego opakowania mógł się w nie zaopatrzyć bezpośrednio na stacji.

Andrzej Szefczyk, Kierownik Operacyjny Regionu w sieci MOYA