– Z naszych szacunków wynika, że obecnie wymagania nowych przepisów spełnia 88,45 proc. stacji paliwowych – mówi Natalia Rostkowska, rzeczniczka Urzędu Dozoru Technicznego, który kontroluje stan zbiorników na stacjach paliw. To oznacza, że niezgodna z obowiązującymi przepisami jest infrastruktura najwyżej na 750 stacjach w kraju. – Z pewnością nie było jednak tak, że z nadejściem nowego roku wszystkie one z dnia na dzień przestały sprzedawać paliwo – mówi Urszula Cieślak, dyrektor analiz w firmy Reflex, która monitoruje rynek paliw w Polsce. – Myślę, że zamknięte zostały tylko te obiekty, których właściciele zdecydowali o zakończeniu działalności. Część stacji, które nie spełniają nowych wymogów prawnych, jest wciąż w trakcie procesu modernizacji zbiorników – dodaje. Jeszcze wiosną zeszłego roku ok. 70 proc. zbiorników spełniało nowe wymogi, jesienią ten odsetek wzrósł do 85 proc. – możemy przeczytać w artykule Dziennika Gazety Prawnej.
Według rzeczniczki UDT właściciele stacji nie mają obowiązku zgłaszania do urzędu dostosowania się do obowiązujących przepisów. – To, czy ich zbiorniki spełniają wymagania prawne, jest ustalane w toku prowadzonych przez nas standardowych inspekcji technicznych – wyjaśnia Natalia Rostkowska.
Zdaniem Jakuba Boguckiego, analityka rynku paliw z portalu E-petrol, zamykane będą zaś przede wszystkim te stacje, które są zlokalizowane na obszarach wiejskich lub poza głównymi trasami komunikacyjnymi i które już teraz nie osiągają wystarczająco wysokich wyników finansowych. Zaś większość stacji, które obecnie nie spełniają nowych wymogów, wcześniej czy później sama zmodernizuje w odpowiedni sposób zbiorniki paliwowe. Jeśli zaś nie mogą sobie na takie inwestycje pozwolić, trafią w ręce nowych właścicieli, którzy będą w stanie dopełnić tego obowiązku – ocenia Bogucki. Podobnego zdania jest Leszek Wieciech, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, która zrzesza firmy prowadzące m.in. sprzedaż detaliczną paliw. Jego zdaniem rewolucji na tym rynku nie ma się co spodziewać. – Szacujemy, że ostatecznie zniknie 200–400 stacji, w dodatku będą to głównie najstarsze i najsłabsze placówki – mówi.
