Andrzej Sikora: Wojny i niepokoje na świecie zawsze podnoszą ceny ropy

Udostępnij artykuł

[SPECJALNIE DLA NAS] Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych specjalnie dla redakcji Petrolnet.pl komentuje, w jaki sposób atak Rosji na Ukrainę wpłynie na ceny ropy oraz paliw płynnych. Odpowiada także na pytanie, czy konflikt może mieć znaczenie dla płynności i bezpieczeństwa dostaw surowca do Polski.

Komentuje Andrzej Sikora, prezes ISE

Bezpieczeństwo dostaw do Polski

W pierwszych godzinach wojny trudno o jednoznaczność. Tego rodzaju scenariusze, stress testy były prowadzone i Polska jest przygotowana na brak dostaw z Rosji. Mimo to nie mogę powiedzieć, że nie są zagrożone. W chwili kiedy piszę te słowa tłoczenia ropy odbywają się normalnie. Proszę pamiętać, że właśnie mamy planowy przestój / remonty w Gdańsku, więc też mniejsze dostępności paliw. A kontakty z prowadzącymi stacje paliw pokazują 40-60 proc. wzrost sprzedaży dzień do dnia odbiorców indywidualnych.

Ropa w notowaniach kosztuje powyżej 100 USD/b; warszawska giełda otwarła się praktycznie na minus 7 proc., złotówka spadła do wszystkich walut, złoto najdroższe w historii.

Wpływ wojny na ceny ropy i paliw

Wojny, niepokoje na świecie zawsze – pokazywaliśmy to wielokrotnie – podnoszą ceny ropy. Wspomnijmy wojnę październikową Jom Kipur w 1973 roku i gigantyczny kryzys naftowy. 17 października 1973 arabskie państwa pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej potępiły amerykańską pomoc wojskową udzieloną Izraelowi. W konsekwencji ogłosiły zmniejszenie wydobycia ropy o 5 proc., grożąc wprowadzeniem embarga. Podniesiono cenę o 17 proc. do 3,65 USD/bbl.) Skutki polityczne i cenowe tej wojny przekładały się na lata, do dziś uczymy o tym studentów.

Więcej i pełniejszych komentarzy możemy się spodziewać dopiero za parę dni. Dziś na rynkach zbyt duża nerwowość i eskalacja.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.