Gastronomia i inne dodatkowe usługi generowane przy okazji sprzedaży paliw stały się bardzo ważnym aspektem prowadzenia stacji i wpłynęły na znaczącą zmianę postrzegania sieci z punktów które służą tylko tankowaniu do punktów w których tankowanie jest tylko jednym z elementów. Co więcej, usługi nie paliwowe i przede wszystkim gastronomia pozwala na nawet tymczasowo negatywną marżę na paliwach, gdyż jest ona rekompensowana z marżą na innych produktach, na których generowane marże są na wysokim, dwucyfrowym poziomie. Dodatkowo zwiększają one obrót na stacji, a także lojalność klientów, którzy przemieszczając się w obrębie kraju chętniej zatrzymają się w stacji ze znaną i dopasowaną ofertą.
Polska bardzo szybko dogania pod względem usług nie paliwowych stacje Europy Zachodniej, ponieważ nawet co trzecia złotówka pochodzi z usług dodatkowych w tym gastronomii. Podróżni i kierowcy na tyle polubili koncepty gastronomiczne, że w 2011 r. tylko na stacjach Orlen sprzedano około 35 mln hot-dogów.
Pierwszą stacją, która poszerzyła swoją ofertę o gastronomię była Statoil, który rozwija własną markę gastronomiczną Made To Go zorientowaną na zdrowie, świeżość i zbilansowaną dietę, jako odpowiedź na rosnącą świadomość kierowców na temat żywienia. W przeciwieństwie do Statoil, która sprzedawała produkty gastronomiczne pod swoim szyldem, BP wyodrębniła w 2005 roku koncept całodobowej kawiarenki Wild Bean Cafe. Od stycznia 2008 również PKN Orlen zaczął wprowadzać na swoje stacje benzynowe koncepty gastronomiczne pod nazwą Stop Cafe i Stop Cafe Bistro. Oprócz tego swoje koncepty rozwijają także Lotos, Shell, czy niezależni właściciele stacji benzynowych, funkcjonujący pod marką Huzar czy Moya. O ile oferta Lotosu, Shell czy Moya ogranicza się do kilku ciepłych przekąsek, Wild Bean Cafe czy Stop Cafe Bistro oferuje dodatkowo wybór ciast, napojów i kanapek. Z roku na rok oferta stacji powiększa się o nowe pozycje, starając wyróżnić się na tle konkurencji, np. stacje Lotos oferują kubełki pierogów w ramach współpracy z Polskim Jadłem.
Obecnie na około 1 700 z mniej więcej 6 800 stacji w Polsce można znaleźć punkty gastronomiczne. Odniesiony sukces przez koncerny spowodował to, że koncepty gastronomiczne są wprowadzane na stacjach franczyzowych.
Najwięcej tego typu punktów gastronomicznych powstało w 2008 roku – około 560, w tym 435 uruchomionych przez Orlen, który dopiero zaczął otwierać swoje punkty gastronomiczne pod nazwami Stop Cafe i Stop Bistro Cafe. W 2011 roku tempo rozwoju wyhamowało (uruchomiono ich około 100), co wynika z faktu, iż są już one obecne na większości stacji własnych koncernów paliwowych. W ciągu kolejnych lat nowe punkty będą powstawać wraz z dalszym rozwojem największych sieci, wdrażaniem oferty gastronomicznej na ich stacjach franczyzowych oraz wprowadzaniem takiej oferty przez mniejsze sieci paliwowe. Ponadto, wszystkie duże sieci zapowiadają dalsze poszerzanie asortymentu i dostosowywanie go do potrzeb klientów.
Gastronomia na stacjach paliw rządzi się nieco innymi prawami niż placówki w innych lokalizacjach, gdyż zaspokaja inne potrzeby. Skierowana jest do osób będących w trasie, w podróży, kierowców, którzy co jakiś czas potrzebują odpocząć i napić się kawy czy zjeść hot–doga lub kanapkę. Z tego też względu sprzedaż oferty gastronomicznej w tych miejscach nie zmniejszyła się w czasie kryzysu finansowego, również ze względu na wprowadzane przez stacje nowości produktowe.
Więcej szczegółów na temat rynku gastronomicznego w tym segmencie barów szybkiej obsługi i sieci gastronomicznych na stacjach paliw można znaleźć w raporcie „Rynek HoReCa w Polsce 2012. Analiza rynku i prognoz rozwoju na lata 2012-2014” wydanego przez PMR Publications.
