Opracowanie to wskazuje na potrzebę regulacyjnego obniżenia i utrzymania niższej opłaty interchange. Sięga po ekonomiczne wyjaśnienie genezy i funkcji nieproporcjonalnie wysokich opłat interchange w Polsce i na świecie. Wskazuje też na prawne podstawy wprowadzenia takiej regulacji, tkwiące w polskim systemie prawnym i w europejskim acquis.
Raport odnosi się krytycznie do argumentów przeciwników regulacji, zawartych w opracowaniu przygotowanym przez Centrum im. Adama Smitha, zarzucając mu brak uzasadnienia dla przyjętych założeń. Nieprawdziwe są bowiem stwierdzenia, że po wprowadzeniu regulacji organizacje płatnicze zrezygnują ze swojej siły przetargowej oraz, że konkurenci z sektora telekomunikacyjnego, ponoszący koszty działalności badawczo-rozwojowej, zrezygnują ze zwrotu tych kosztów. W raporcie IBnGR wskazuje się, że takie efekty mogłyby ewentualnie spełnić się dopiero w perspektywie długoterminowej (5-10 lat). Oznacza to, że sektor finansowy pozostałby przez kolejne 5 do 10 lat jedynym beneficjentem z przychodu związanego z pobieraniem opłaty interchange (a mówimy o 2 mld zł rocznie). Jednocześnie nie uwzględniono bardzo prawdopodobnego scenariusza, że budowane przez operatorów telekomunikacyjnych systemy alternatywne nie odniosą szybko sukcesu rynkowego. Jeśli więc za owe 10 lat systemy te rzeczywiście osiągnęłyby sukces, to w imię maksymalizacji zysków zaczęłyby raczej dążyć do wprowadzenia modelu opłat, przypominającego dzisiejsze realia rynku kart, gdzie wysoka opłata interchange ustalana jest arbitralnie.
Rozwiązania samoregulacyjne na rynku kart, mimo ogromnego zaangażowania Narodowego Banku Polskiego, nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Również dobrowolne obniżki opłaty interchange przez główne systemy płatnicze (przedstawiane opinii publicznej jako forma samoregulacji), dokonane zostały pod wpływem presji wynikającej z debaty publicznej i są jedynie próbą odsunięcia w czasie planowanej regulacji. Skądinąd wiadomo, że zbyt wysokie wewnątrzkrajowe stawki opłaty interchange w wielu krajach stały się przedmiotem regulacji lub interwencji organów antymonopolowych (w Polsce również). Podobnie Komisja Europejska wymusiła na systemach płatniczych znaczące obniżenie stawek transgranicznych. W konsekwencji – choć brzmi to paradoksalnie – rozwój obrotu bezgotówkowego zagwarantować może jedynie uregulowanie go na drodze prawnej. Rozwój rynku obrotu bezgotówkowego jest celem przyświecającym bezsprzecznie wszystkim jego uczestnikom, choć niektórzy nie chcą pogodzić się z faktem, że skuteczność zapewnia najlepiej regulacja ustawowa opłat, z opłatą interchange na czele.
Ustawowe określenie wysokości opłaty interchange obejmuje obszar regulowany przepisami Konstytucji RP. Wprowadzenie maksymalnego poziomu opłaty interchange w formie ustawy spełni wymogi przewidziane w Konstytucji RP w zakresie interwencji państwa uzasadnionej interesem publicznym. Tutaj "interes publiczny" rozumiany jest jako rozwój obrotu bezgotówkowego, przywrócenie równowagi pomiędzy interesariuszami systemu oraz przeciwdziałanie zakłóceniu procesu konkurencji poprzez działania dwóch dominujących na rynku systemów płatniczych.
