IH ostrzega: uwaga na chrzczone paliwa!

Udostępnij artykuł

W ubiegłym roku inspekcja przeprowadziła 23 tys. kontroli. 45 proc. z nich objęło artykuły spożywcze. Co trzecia dotyczyła produktów nieżywnościowych i usług, co dziesiąta nadzoru rynku, a co dwunasta kontroli paliw. Trzy z czterech wizyt kontrolerów przeprowadzono w handlu detalicznym (w tym także w sklepach wielkopowierzchniowych). Inspektorzy zazwyczaj koncentrowali się na produktach, w przypadku których prawdopodobieństwo wystąpienia nieprawidłowości jest szczególnie wysokie, i takich, które konsumenci zgłaszają jako niebezpieczne lub niewłaściwej jakości. – Trudno o proste uogólnienia. Widać jednak, że gorzej jest z jakością paliwa, ale trochę lepiej, jeśli chodzi o jakość produktów spożywczych – tłumaczy Anna Janiszewska, dyrektor departamentu inspekcji handlowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jeśli chodzi o paliwa czy raczej to, co wlewamy do baków samochodowych, sytuacja nie wygląda dobrze. W ubiegłym roku co ósma kontrolowana próbka oleju napędowego nie mieściła się w wymaganych normach. Cztery na pięć nie spełniały tylko jednego wymaganego parametru. Najczęściej chodziło o odporność na utlenianie, temperaturę zapłonu i zawartość siarki. Zdecydowanie lepiej wypadają badania LPG. Skontrolowano 450 stacji, które sprzedają ten typ paliwa. Norm nie spełniał tylko 1 proc. próbek. Cieszyć może także to, że w czasie kontroli 25 hurtowni tego surowca we wszystkich placówkach spełniał on wymagane normy.

Całych partii produktów spożywczych sprawdzono prawie 150 tys. Przeterminowanych było 8,9 proc., co jest lepszym wynikiem niż rok temu, gdy nieświeżych produktów było 10,6 proc. Stojąc przed sklepową półką, szczególną uwagę warto zwrócić na wszelkiego rodzaju miksy do smarowania pieczywa. Kontrole ujawniły, że prawie co trzeci z nich był przeterminowany. Niewiele lepiej jest z produktami rolnictwa ekologicznego oraz orzechami i ich przetworami. Niezdatne do spożycia było ponad 22 proc. tego typu produktów. Co może cieszyć, to fakt, że bardzo rzadko dochodzi do oszustw na wadze. Niższą od deklarowanej przez producenta zawartość netto stwierdzono zaledwie w 111 z 8434 próbek, co stanowiło 1,3 proc. W 2011 r. mniejszą od deklarowanej wagę miało 1,6 proc. badanych produktów.