O ile w przypadku większych punktów, które dysponują czytnikami, problem kończy się po zapisaniu w kasie wszystkich produktów, to sprzedawcy w małych sklepach będą mieli większy kłopot. W ich przypadku, przy każdym zakupie trzeba będzie "wklepywać" kod produktu.
W praktyce wygląda to tak, że sprzedawca, który do tej pory musiał znać 300 kodów, teraz będzie zmuszony zapamiętać nawet 10 razy więcej.
Właściciele sklepów, którzy maja pytania lub wątpliwości mogą wziąć udział w organizowanych przez skarbówkę spotkaniach szkoleniowych.
