– To śledztwo w sprawie przyjęcia korzyści majątkowej przez osobę pełniącą funkcję publiczną w urzędzie miasta i gminy Cedynia – mówi prok. Anna Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie. – Chodzi o 200 tys. euro i 30 tys. zł w zamian za pomoc w załatwieniu dzierżawy nieruchomości w Osinowie Dolnym, przeznaczonych pod działalność komercyjną, w tym budowę stacji paliw i targowiska, oraz przychylność przedstawicieli urzędu gminy dla jednej z firm prowadzących działalność gospodarczą na terenie gminy – dodaje.
Kwoty podane w decyzji o wszczęciu śledztwa pokrywają się z ustaleniami naszego dziennikarskiego śledztwa.
– W czwartkowej "Gazecie" opisaliśmy kulisy zabójstwa Adama B., prezesa zielonogórskiej spółki paliwowej A., oraz wojny – z udziałem uzbrojonych po zęby ochroniarzy – o niezwykle dochodową stację paliwową w Krajniku Dolnym. Pisaliśmy też o korupcji towarzyszącej rozwojowi branży paliwowej, która na pograniczu żyje głównie z tankujących u nas Niemców (za Odrą litr paliwa jest o 30 eurocentów droższy niż w Polsce). Jeden z naszych rozmówców opowiadał m.in., jak osobiście brał udział w liczeniu pieniędzy i wręczaniu burmistrzowi Cedyni Adamowi Zarzyckiemu 100 tys. euro w zamian za załatwienie dzierżawy działki w Osinowie Dolnym, na której stoi obecnie stacja paliwowa firmy A. Ten sam świadek opowiedział nam o kulisach dwóch innych łapówek. Jego wersje potwierdzają inni świadkowie – możemy przeczytać w artykule Adama Zadwornego.
Prokuratura przesłuchała już pierwszych świadków. "Gazeta" rozmawiała też z przedsiębiorcą, który nie był jeszcze przesłuchiwany w prokuraturze. Ten mówił m.in.: – Do 2007 r. nie miałem żadnych problemów z urzędem gminy w Cedyni. Ale wszystko zmieniło się, jak wprost odmówiłem burmistrzowi Zarzyckiemu dawania łapówek. Dostałem od niego propozycję regularnego opłacania się. W zamian mogłem liczyć na przychylność burmistrza i "zielone światło" przy załatwianiu wszelkich swoich interesów na terenie gminy, będących w gestii urzędu. Po zdecydowanej odmowie zaczęły spotykać mnie różne szykany, zarówno ze strony burmistrza, jak i jego ludzi. Kiedy pożaliłem się znajomemu przedsiębiorcy na takie traktowanie, to usłyszałem, że nie umiem "właściwie" załatwiać spraw.
Śledztwo prowadzą prokuratorski wydział ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji oraz CBA. Być może prokuratura apelacyjna przejmie inne śledztwa prowadzone na jej terenie w sprawie działalności firmy paliwowej A., mającej 14 stacji paliwowych, w większości na pograniczu.
