Przyszłość branży LPG zależy do polityki fiskalnej

Udostępnij artykuł

Szczególnie ten ostatni jest ważny, ponieważ nadal stanowi ponad 73% całego rynku LPG w Polsce. Jego całkowita sprzedaż w 2011 roku zamknęła się wynikiem 1.610 ton i jest o 3% niższa niż w roku poprzednim. Jest to o tyle niepokojąca tendencja, że w tym samym czasie ilość samochodów zasilanych LPG wzrosła o 6% i wynosi dzisiaj około 2,5 mln pojazdów. Wynika z tego jasno, że zużycie tego paliwa w przeliczeniu na jednego konsumenta spada (choć ciągle pozostaje ono najtańszą alternatywą) i możemy się tylko domyślać, że nie jest to jedynie efekt wprowadzania coraz bardziej zaawansowanych instalacji do spalania LPG w samochodach, które zużywają coraz mniej tego paliwa. Uważam, iż dużo ważniejszym czynnikiem od rozwoju technologicznego jest ogólna sytuacja ekonomiczna i rosnący poziom cen paliw, co wpływa na decyzje kierowców o ograniczeniu konsumpcji. Skoro zmniejszony popyt ze strony konsumentów spowodował ten trend łatwo sobie wyobrazić jaki wpływ na decyzje konsumenckie, a co za tym idzie na całą branżę będą miały planowane zmiany w zakresie polityki fiskalnej, w ramach których stawka akcyzowa dla LPG miałaby wzrosnąć do 2018 roku aż o 400%.

Dyrektywa o opodatkowaniu energii była ostatnio konsultowana w Parlamencie Europejskim, który zgodził się, by uzależnić akcyzę na energię od emisji CO2 i zawartości energii w danym paliwie. Wprawdzie ostateczna decyzja należy do rządów i powinna być podjęta jednomyślnie, dlatego też temat ten wywołuje sporo emocji a wręcz budzi niepokój. Wzrost akcyzy wpłynie nie tylko na spadek konsumpcji LPG wśród obecnych użytkowników samochodów zasilanych gazem płynnym, ale dodatkowo zwiększy barierę finansową dla tych, którzy chcieliby zdecydować się na LPG w przyszłości. Mniejszy popyt, to mniejsze wpływy z podatków, więc nikt by na tej zmianie nie skorzystał. Straciliby nie tylko konsumenci, przedsiębiorcy, ale również miałoby to negatywny wpływ na środowisko naturalne, bo pamiętać należy o tym, iż autogaz jest najczystszym paliwem.

Ważnym elementem zmian na rynku autogazu jest również postępująca zmiana w strukturze operatorów. Stale rośnie udział dużych stacji sieciowych, na których klient ma dostęp do pełnej oferty usług. Dzisiaj w rękach operatorów sieci znajduje się już 60% stacji i jest to tendencja silnie wzrostowa. Jak można się domyślać, w tym samym czasie maleje liczba niezależnych stacji LPG, tzw. wolnostojących. W ostatnim roku zamknięto około 200 takich punktów sprzedaży. Część z tych likwidacji to efekt kontroli jakości, które regularnie przeprowadza Inspekcja Handlowa. Według raportu dotyczącego jakości paliw nieprawidłowości wykryto w 5% kontrolowanych placówek. W przypadku złej jakości autogazu najczęstsze naruszenia dotyczyły dwóch parametrów – zawartości siarki i korodującego działania gazu LPG. Warto nadmienić, iż korozja może powodować uszkodzenia silnika poprzez szybsze zużywanie jego elementów. Dlatego też właściciele stacji powinni szczególnie ostrożnie podchodzić do tego problemu i zaopatrywać się wyłącznie u godnych zaufania i sprawdzonych dostawców. Ponadto warto zwrócić uwagę na pochodzenie gazu, bowiem na rynku dostępny jest zarówno rafineryjny gaz LPG jak i ten naturalnego pochodzenia, który z uwagi na sposób powstania posiada stabilne parametry jakości i znacznie niższy poziom zawartości siarki – z reguły poniżej 30 mg/kg.

 Biorąc pod uwagę liczbę operatorów hurtowych dostarczających gaz na stacje LPG na pewno w wielu przypadkach to właśnie po ich stronie leży wina za złą jakość. W dobie drogich paliw każda oszczędność jest pokusą, dlatego też wielu dostawców decyduje się na obniżanie kosztów poprzez mieszanie gazu jakościowego z tańszym. Jak pokazują statystyki raczej nie warto stosować tej strategii chyba, że ktoś prowadzący dzisiaj stacje LPG nie wiąże z tym biznesem przyszłości. Co ważne, takie nieetyczne działanie odbija się negatywnie na opinii o całej branży, dlatego też w interesie nas wszystkich jest to, aby eliminować z rynku nieuczciwych graczy.

 Nasz rynek to ponad 5900 stacji i pomimo widocznej konsolidacji sieci oraz postępującego spadku ilości stacji należy podkreślić, że ich standard stale rośnie. Zmienia się również profil klienta – dzisiaj tankujący autogaz to często posiadacze drogich samochodów, którzy oprócz atrakcyjnej ceny biorą także pod uwagę aspekt ekologiczny. Na pewno pomagać w tym będą rosnące ceny innych paliw i już dzisiaj widać, że zapotrzebowanie na autogaz w Polsce może wzrosnąć. Świadczą o tym choćby bardzo dobre statystyki dotyczące liczby nowych instalacji gazowych montowanych w samochodach w Polsce. Również rynek biznesowy może mieć pozytywny wpływ na rozwój rynku autogazu. Dotyczy to zwłaszcza coraz większego zainteresowanie ze strony firm flotowych, dla których przejście na LPG z uwagi na skalę działania może mieć istotny wymiar finansowy. W dobie poszukiwania oszczędności to z pewnością dobry kierunek, który służy naszej branży.

Obecnie Novatek zaopatruje około 12% rynku LPG w Polsce, a dynamika sprzedaży spółki Novatek Polska na poziomie ponad 100% pokazuje, iż klienci coraz częściej wybierają naturalny gaz LPG z uwagi na jego niezwykłą jakość, stabilne parametry oraz niską zawartość siarki. Uważam więc, że perspektywy rynku gazu płynnego, zwłaszcza pochodzenia naturalnego, są optymistyczne.