Rozładunek paliwa wymaga ostrożności

Udostępnij artykuł

W jednym z bardziej kompleksowych badań, które objęło 270 wypadków zanotowanych w Europie w latach 1950-2007, okoliczność rozładunku cysterny na stacji towarzyszyła ponad 17 procentom ze zidentyfikowanych wypadków.

Zarazem analogiczny udział standardowych operacji wyniósł według tego badania 68%. W dalszej kolejności badanie wymienia, jako okoliczności wypadków, dystrybucję paliwa do klienta (8%) oraz operacje utrzymania, przebudowy i serwisu (6%).

Spośród opisanych 47 wypadków przy dostawach paliw i rozładunkach cystern, najczęstszym źródłem były problemy z przyłączami służącymi do napełniania zbiorników na stacjach (15 wypadków), zbiorniki wraz z podłączonym do nich osprzętem (10 wypadków), autocysterny zaopatrujące stacje (5 wypadków). Aż w 10 przypadkach trudno było określić przyczynę. Natomiast tylko jeden wypadek związany był z działaniem pompy paliwowej.

Wśród najczęstszych przyczyn wypadków przy rozładunkach cystern nas stacjach paliw można wymienić: awarię sprzętu stosowanego pomiędzy cysterną, a napełnianym zbiornikiem stacji, awarie złącz, nieprzewidziane przemieszczenie cysterny powodujące zerwanie węża, przepełnienie na skutek ludzkiego błędu, a także brak lub awarię zaworu anty-przepełnieniowego. Do wypadków dochodziło na przykład w wyniku awarii hamulców w pojazdach, czy nieprawidłowego podłączenia złącza przez kierowcę.

W roku 1999 na jednej ze stacji przymarketowych we Francji kierowca dostarczający paliwo na stację chcąc zyskać na czasie, postanowił przejechać kilka metrów cysterną podczas napełniania jednego ze zbiorników po to, aby móc z tego samego miejsca podłączyć się do następnego zbiornika stacji. Na skutek złej oceny odległości i długości węża (noc i zła pogoda) doprowadził jednak do uszkodzenia zaworu na wlewie do zbiornika. Doprowadziło to do wycieku 1000 litrów paliwa. Na skutek szybkiej akcji straży pożarnej nie doszło do pożaru. Nie stwierdzono też zanieczyszczenia wód i gleby. Ocenia się jednak, że skutki mogłyby być znacznie bardzie poważne, gdyby nie fakt zamknięcia supermarketu dla klientów ze względu na nocną porę.

Do najbardziej chyba znanego i tragicznego wypadku przy rozładunku cysterny doszło w 2003 roku w Ankarze w Turcji. Na skutek awarii złącza podczas rozładunku cysterny z LPG doszło wówczas to trzech eksplozji, w tym autocysterny (BLEVE), a następnie do pożaru. W wyniku tego zginęły trzy osoby, zaś 189 zostało rannych. Większość z nich uczestniczyła w przyjęciu weselnym w pobliskiej restauracji.

Najczęstszymi skutkami powyższych zdarzeń jest  zanieczyszczenie wód oraz gleby. Zdarzały się także pożary i wybuchy. W ich następstwie paliwo przedostawało się również do systemów kanalizacyjnych, tuneli metra podziemnego oraz piwnic okolicznych domów.

Zmieszania paliw

Innym problemem są zmieszania paliw, które rokrocznie powodują w skali branży straty liczone w milionach złotych. Do części tych zmieszań dochodzi również na stacjach paliw w sytuacji, gdy kierowca rozładowywanej autocysterny popełni błąd, pomyli komory i zamiast benzynę rozładuje olej napędowy do niewłaściwego zbiornika na stacji. Ludzie nie są nieomylni i dlatego, pomimo podejmowanych środków zaradczych, takie przypadki niestety zdarzają się, a ich skutki – w postaci zepsutych silników – potrafią być bardzo dotkliwe zarówno dla kierowców oraz operatorów stacji. Jednakże, poza zwykłą omylnością ludzką, wśród przyczyn części zmieszań można również doszukiwać się chęci ukrycia działań związanych z funkcjonowaniem szarej strefy i z kradzieżami paliwa.

Rozwiązaniem problemu zmieszań mogą być specjalne systemy anty-przepełnieniowe oferowane również na polskim rynku przez kilka firm. POPiHN podejmuje nawet pewne działania służące rozpoznaniu zasadności zastosowania ich w łańcuchu logistycznym w Polsce – w skali całej branży. Rozwiązania te są bowiem dalece zintegrowane, a elementy tych systemów instaluje się zarówno na terminalach, cysterna oraz na stacjach paliw. Na dzień dzisiejszy jednak, z powodu licznych problemów technicznych nie udało nam się w pełni przeprowadzić kompleksowych testów, które odpowiedziałyby na pytanie, na ile systemy te sprawdziłyby się w polskich warunkach.