Na przykład elementy sensoryczne takie jak przyjemny zapach i muzyka, komfortowe meble, atrakcyjny wystrój mogą uprzyjemnić i skrócić postrzegany czas oczekiwania na usługę (stanie w kolejce czy zrealizowanie zamówienia).
Marketing zapachowy (scent marketing lub ambient scenting) wykorzystuje zapachy do modyfikowania nastroju klientów, promowania produktu, pozycjonowania marki. Stacje paliw często stosują zapach kawy z uwagi na jego uniwersalne zastosowanie. Jeśli firma działa w branży, gdzie trudno w oczywisty sposób powiązać zapach z produktem/usługą, najlepiej przeprowadzić badania wśród klientów, którzy wskażą, jaki zapach najbardziej preferują. Młodsi konsumenci skłaniają się w kierunku zapachów ozonowych, sztucznych, podczas gdy starsze pokolenie będzie opowiadać się raczej za zapachami naturalnie występującymi w naturze oraz delikatniejszymi. Jednak nie jest to regułą, dlatego aby aromatyzacja lokalu przyniosła pozytywny efekt, najlepiej zapytać o to samych klientów.
Należy zarządzać rozpylaniem zapachu lub projektować otoczenie tak, żeby klient jednorazowo był eksponowany na zapach nie dłużej niż 15 minut. Po tym czasie następuje adaptacja receptorów węchowych, które przestają go „postrzegać”, a więc zapach przestaje oddziaływać. W celu przywrócenia zdolności receptorów do „rozpoznawania” zapachu, a tym samym oddziaływania na nastrój i zachowania nabywcze, klient przebywający w sklepie powinien przemieścić się do innej sfery, aby „oczyścić” receptory, a następnie ponownie wrócić do obszaru aromatyzowanego.
Wielofunkcjonalność to ważna cecha stacji benzynowych. Współcześnie stacje benzynowe sprzedają kanapki, słodycze, ale też inne produkty spożywcze i fast-food w tym sałatki i gotowe dania. W Niemczech popularne są bary przy stacjach. Odwoływanie się do zmysłu smaku klientów wydaje się być podstawą różnicowania się stacji benzynowych. Okazuje się, że również obsługa klienta może być czynnikiem wyróżniającym. Na przykład stacja benzynowa Coastal Mart w Północnej Ameryce szkoli pracowników, aby nie tylko obsługiwali klientów, lecz wręcz im służyli. Pewnego razu gdy pracownik stacji przywitał stałego klienta, ten nie odpowiedział we właściwy mu radosny sposób i ogólnie zachowywał się dziwnie. Pracownik polecił koledze, aby tymczasowo przejął jego obowiązki, a sam postanowił śledzić klienta, aż ten bezpiecznie dotrze do domu. Intuicja go nie myliła – klient dostał zawału serca przed samymi drzwiami domu, a dzięki szybkiej interwencji pracownika stacji udało się ocalić mężczyźnie życie.
Opisana historia jest przykładem wykorzystania inteligencji emocjonalnej pracowników w różnicowaniu oferty. O tym jak ważne jest oświetlenie sklepu i organizacja półek oraz jak jeszcze stacje paliw mogą wykorzystywać marketing sensoryczny w książce Iwony Skowronek Zmysły dla zysku. Marketing sensoryczny w praktyce.
