Spółka Grosar jednak zapłaci karę

Udostępnij artykuł

Zgodnie z art. 56 ust. 1 pkt 12 ustawy z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (Dz. U. z 2006 r. Nr 89, poz. 625, ze zm.; dalej: prawo energetyczne) kara za nieprzestrzeganie warunków koncesji na obrót paliwami ciekłymi wynosi 15% przychodu ukaranego przedsiębiorcy. Ten właśnie artykuł zaskarżyła sanocka spółka Grosar do Trybunału Konstytucyjnego.

Spółka została ukarana przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki karą 20 tys. zł, gdy kontrola IH stwierdziła, że na jednej ze stacji miała paliwo o zawartości siarki przekraczającej dopuszczalny limit o 30%, czyli niespełniającej wymagań jakościowych określonych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z 16 sierpnia 2004 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw ciekłych (Dz. U. Nr 192, poz. 1969).

Spółka odwołała się od tej decyzji do sądu, twierdząc, że winę za jakość paliwa ponosi dostawca. Przegrała jednak w obu instancjach. Sądy stwierdziły [Sąd Okręgowy w Warszawie – sygn. akt XVII AmE 61/07 i Sąd Apelacyjny w Warszawie – sygn. akt VI ACa 1480/07), że spółka naruszyła warunki koncesji, nawet jeśli nie było w tym jej winy. Prawo energetyczne nie przewiduje wyjątków i prezes URE ma obowiązek nałożenia kary.

W skardze do TK spółka napisała, że takie obligatoryjne nakładanie kary jest przejawem: "odpowiedzialności absolutnej nieznanej w ogóle naszemu systemowi prawnemu", narusza zasadę domniemania niewinności oraz prawa do obrony. Kara powinna być uzależniona od stopnia zawinienia, bo w przeciwnym razie ukarany będzie ponosić odpowiedzialność za działania podejmowane przez osoby trzecie, a to – według spółki – narusza zasadę domniemania niewinności, czyli: "jedną z podstawowych zasad prawa, jaką jest możliwość ponoszenia odpowiedzialności wyłącznie za własne działania".

TK już raz odmówił wyroku w tej sprawie, ale ponieważ spółka złożyła zażalenie, raz jeszcze przyjrzał się jej zarzutom. Ostatecznie, 5 listopada, umorzył postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku. Uznał, że zaskarżenie samego tylko art. 56 ust. 1 pkt 12 Prawa energetycznego to za mało, żeby wykazać naruszenie praw skarżącej spółki. Zwrócił uwagę, że przepis ten jedynie nakłada karę za nieprzestrzeganie obowiązków wynikających z koncesji, nie odnosi się do samej istoty odpowiedzialności ani warunków wymierzania kary. Tym samym – jak stwierdził Trybunał, spółka nie wykazała, by zaskarżony przez nią art. 56 ust. 1 pkt 12 naruszał jej konstytucyjne prawa i wolności.