Stacja ekonomiczna zazwyczaj kojarzy się z niewielkim obiektem i jeszcze mniejszym sklepem. LOTOS Optima w Nadarzynie jest taka, jak nazwa centrum handlowego na terenie którego leży – Maximus.
– Nasza LOTOS Optima zrywa z wizerunkiem przeciętnej stacji segmentu ekonomicznego i nie jest podobna do innych stacji budżetowych – podkreśla Jarek Makieła, kierownik stacji.
Spory plac, wielka reklama paliw, zachęcające wejście do sklepu. Faktycznie. Osiem stanowisk paliwowych, w tym te do szybkiego nalewu ON, duży sklep oraz bogata oferta gastronomiczna – krótko mówiąc – jest gdzie zatankować, jest co kupić i dobrze zjeść.
od lewej: Jarek Makieła, Kasia Bożyk, Adrian Olędzki, Agnieszka Wasiak
Mistrzowski start
Podczas uroczystego otwarcia stacji w grudniu 2012 r. stację odwiedził Kajetan Kajetanowicz, czterokrotny Mistrz Polski w rajdach samochodowych. Mimo niesprzyjającej aury Kajto przyciągnął na stację rzeszę fanów. I tak już zostało. Z miesiąca na miesiąc stacja zdobywa uznanie wśród lokalnych kierowców i ma już sporą grupę stałych klientów.
Zaledwie cztery miesiące po otwarciu spotkała się z uznaniem branży paliwowej, otrzymując tytuł Stacji Roku 2013 w kategorii „stacja segmentu ekonomicznego” podczas XIII Forum Rynku Paliwowego PetroTrend 2013.
Recepta na sukces?
– Magicznego sposobu nie ma, ale intensywna praca menedżera motywuje załogę i z czasem przynosi efekty – opowiada pan Jarek.
Pozyskanie kolejnych klientów programu flotowego LOTOS Biznes, który jest dostępny na stacjach LOTOS, nowa wizualizacja sklepu i przede wszystkim załoga zarażona entuzjazmem przynoszą pozytywne efekty. Z pewnością mocną stroną stacji, poza dobrym paliwem w optymalnej cenie są właśnie ludzie, którzy tutaj pracują.
Rodzinna atmosfera
– Duża część kierowców wraca do nas z tego powodu. Klienci chwalą nas za wysoki poziom obsługi. Znaczna w tym zasługa dobrej atmosfery w pracy i poczucia stabilizacji, jaką może odczuwać załoga. Od otwarcia stacji w 2012 r. pracujemy w jednym składzie, czujemy się jak w rodzinie i tworzymy zgrany zespół – opowiada pan Jarek i zapewnia, że załoga stacji nie pokazała jeszcze swoich wszystkich możliwości. Wierzą, że stacja ma potencjał, który w ciągu najbliższych dwóch lat jeszcze bardziej może przełożyć się na wyniki. Budowa drogi S-8 w bliskim otoczeniu pozwoli wrzucić przysłowiowy piąty bieg.
